ZAWIADOMIENIE O MOŻLIWOŚCI POPEŁNIENIA PRZESTĘPSTWA – JAK JE ZŁOŻYĆ?

Pokrzywdzenie przestępstwem może przydarzyć się każdemu, jednak nie każdy pokrzywdzony decyduje się na to, aby podjąć stosowne działania w celu ukarania sprawcy.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa – czy składać?

Niejednokrotnie zdarza się, że pokrzywdzony nie ma pewności, czy krzywda, która została mu wyrządzona kwalifikuje się jako czyn zabroniony, czy warto ścigać osobę, która dopuściła się czynu, czy wreszcie jakie kroki należy podjąć, żeby ukarania sprawcy było możliwe do zrealizowania.

Bardzo często zdarza się też, że sprawca pozostaje anonimowy, zwłaszcza kiedy sprawa dotyczy działań w internecie, w związku z czym w przeświadczeniu osoby pokrzywdzonej złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa może mijać się z celem.

Tymczasem złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa daje realną możliwość pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej.

Jak mam złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa?

Istnieją dwa sposoby złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa:

Pisemnie – sporządzając pismo należy wskazać na czym polegało przestępstwo, kiedy zostało popełnione, a także gdzie miało miejsce.

Ustnie – udając się do najbliższego komisariatu Policji i składając ustne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Pracownik Policji lub Prokuratury przyjmie zgłoszenie i przesłuchuje osobę zawiadamiającą w charakterze świadka. Spisany zostanie protokół z okoliczności zdarzenia.

WAŻNE! Pamiętaj, że składając ustnie zawiadomienie lub pisemnie należy złożyć wniosek o ściganie sprawcy. Dotyczy to spraw o przestępstwa ścigane na wniosek (przestępstwo groźby karalnej, przestępstwo zgwałcenia). Wówczas postępowanie z chwilą złożenia wniosku toczy się z urzędu.

Pamiętaj, że im więcej wskazanych okoliczności stanu faktycznego, tym łatwiej dla organów podejmować dalsze czynności. Opis sposobu działania lub samego sprawcy również jest istotny.

Czy muszę przedstawiać dowody na możliwość popełnienia przestępstwa?

Jeżeli jesteśmy w posiadaniu jakichkolwiek dowodów potwierdzających okoliczności popełnienia czynu zabronionego, jak np. wydruk wiadomości e-mail, sms, zdjęcia, inne dokumenty, należy załączyć je do pisma. Ponadto, można również wskazać świadków (imię, nazwisko, adres), którzy składając zeznania potwierdzą zdarzenie lub przekażą ważne z punktu widzenia ścigania informacje.

Można również zawnioskować o przeprowadzenie przez organy ścigania takich dowodów, których sami nie możemy uzyskać, np. od operatora sieci komórkowej.

Pamiętaj, że nawet nie znając danych sprawcy możesz złożyć zawiadomienie, a w jego treści wnosić o podjęcie przez organy ścigania wszelkich niezbędnych działań potrzebnych do ustalenia tożsamości sprawcy.

Gdzie należy złożyć zawiadomienie?

Sporządzone zawiadomienie należy zaadresować do właściwej jednostki prokuratury lub policji w obrębie której zostało popełnione przestępstwo. Jeżeli okaże się, że jednostka policji lub prokuratury nie jest właściwa do rozpoznania sprawy – organ przekaże pismo do organu właściwego.

Co dalej po złożeniu zawiadomienia?

Osoba pokrzywdzona otrzyma listownie (w przypadku złożenia zawiadomienia w formie pisemnej) lub do ręki (w przypadku ustnego zawiadomienia) dokument potwierdzający złożenie stosownego zawiadomienia, opatrzony datą, miejscem przyjęcia zgłoszenia, organem, który przyjął zgłoszenie, sygnaturą sprawy, danymi pokrzywdzonego, a także opisem czynu.

Jako pokrzywdzeni masz prawo brać udział w postępowaniu przygotowawczym wszczętym na skutek naszego zawiadomienia.

Pamiętaj, że działać możesz nie tylko samodzielnie, ale również z pomocą fachowego pełnomocnika, który nie tylko dopilnuje formalności związanych ze złożeniem zawiadomienia, ale będzie czuwał nad dalszym jego losem.

Co to jest zachowek i kto ma do niego prawo?

Co to jest zachowek?

Niejednokrotnie zdarza się, że spadkodawca pomija w testamencie osoby mu najbliższe, które przecież z racji pokrewieństwa, czy zażyłości rodzinnej mają prawo oczekiwać, że zmarły przekaże im swój majątek. W określonych sytuacjach, ustawodawca traktuje rozporządzenie spadkodawcy z pominięciem osób najbliższych jako dokonane z ich pokrzywdzeniem. To właśnie do takich osób skierowana jest instytucja zachowku.

Zachowek to nic innego, jak uprawnienie bliskich krewnych spadkodawcy do żądania odpowiedniej kwoty od osób powołanych do spadku przez spadkodawcę. Przybiera ono postać roszczenia o zapłatę na rzecz uprawnionego do zachowku odpowiedniej kwoty pieniężnej. Osoba uprawniona do otrzymania zapłaty może dochodzić roszczenia na podstawie zawartej ugody lub na podstawie powództwa przed sądem.

Kto ma prawo do zachowku?

Prawo do zachowku ma osoba, która:
  • należy do kręgu osób uprawnionych do zachowku,są to: zstępni, małżonek oraz rodzice spadkodawcy;
  • dziedziczyłaby z ustawy, gdyby nie testament;
  • nie została wydziedziczona;
  • nie otrzymała w inny sposób minimum ze spadku, które w ramach zachowku by się jej należało.

Prawo do zachowku przysługuje zatem tylko określonym osobom, tj. zstępnym (dzieciom, wnukom ,prawnukom), małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, przy czym chodzi o te bliskie osoby spadkodawcy, które byłyby powołane do spadku z ustawy. Chodzi tu zatem nie tylko o samo pokrewieństwo, ale również o fakt, czy bez sporządzenia testamentu przez zmarłego, takie osoby byłyby powołane do dziedziczeniu według przepisów kodeksu cywilnego.

UWAGA: Pomimo pokrewieństwa ze spadkodawcą, nie są uprawnione do zachowku osoby, które zostały wydziedziczone w testamencie oraz osoby uznane za niegodne dziedziczenia, a ponadto osoby, które odrzuciły spadek oraz osoby, które zrzekły się dziedziczenia.

Czy roszczenie o zachowek się przedawnia?

Roszczenie o wypłatę zachowku przedawnia się po okresie 5 lat. Termin liczy się od chwili jego ogłoszenia testamentu przez sąd lub notariusza.

UWAGA: Upływ 5-letniego okresu nie oznacza, że nie można dochodzić prawa o zachowek. Oznacza to natomiast, że obowiązany do zapłaty może skutecznie podnieść zarzut przedawnienia roszczenia. Co więcej, zarzut przedawnienia będzie skuteczny, jeżeli termin przedawnienia upłynie przed wszczęciem postępowania o zachowek.

Jaka jest wysokość należnego zachowku?

Wysokość należnego zachowku nie zrównuje się z wartością majątku, jaki pozostawił spadkodawca, a który odziedziczyłby uprawniony do zachowku gdyby dziedziczenie było ustawowe. Zgodnie z kodeksem cywilnym zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się:

  • jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy, albo
  • jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni

dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym.

W innych zaś wypadkach -> połowa wartości tego udziału.

Powyższe oznacza, że uprawniony do zachowku ma roszczenie jedynie do pewnej części majątku spadkowego.

Obliczanie wysokości należnej spłaty z tytułu zachowku nie jest zabiegiem prostym. Wynika z wielu czynników, m. in. od ilości osób, którym przysługuje roszczenie, czy sytuacji rodzinnej, j.w.

O tym, czy danej osobie przysługuje roszczenie o zachowek, jaka jest jego potencjalna wysokość, czy też to, jak będzie wyglądać postępowanie w sprawie o zachowek wymaga analizy konkretnego przypadku.

Podsumowanie

Zachowek stanowi swego rodzaju rekompensatę dla osób bliskich spadkobiercy, które zostały pominięte przez niego w testamencie, a którym z ustawy należałoby się uzyskanie pewnej części ze spadku. Ustawodawca obwarował roszczenie 5-letnim terminem. Dodatkowo przewidział konieczność spełnienia określonych warunków do tego, aby otrzymać należny zachowek. To, w jakiej wysokości przysługuje roszczenie zależy od szeregu czynników, a obliczenie wartości zachowku wymaga poczynienia stosownych obliczeń.

Warto skorzystać z porady adwokata w sprawach o zachowek, który nie tylko szczegółowo wyjaśni, na czym polega instytucja zachowku, ale również doradzi, czy warto dochodzić roszczenia o zachowek, czy to na drodze postępowania sądowego, czy też w formie ugody.

Zostałem wezwany na świadka – co robić?

Ostatni wpis poświęcony został ogólnym zagadnieniom dotyczącym tego, jak przygotować do pierwszej wizyty w sądzie.

Najczęściej jednak kwestia uczestnictwa w rozprawie budząca wiele niejasności dotyczy osób występujących w charakterze świadka. W głowie pojawiają się pytania typu: “co mam robić jeżeli zostałem świadkiem?” lub “w jakiej sprawie w ogóle zostałem wyznaczony jako świadek?”

Warto jednak zastanowić się nad tym, jakie są prawa i obowiązki osoby występującej w charakterze świadka. Czy obecność jest obowiązkowa, czy mam obowiązek zeznawać, czy mogę odmówić z jakiś powodów składania zeznań?

Wiele osób lekceważy wezwanie do sądu w przeświadczeniu, że dana sprawa ich nie dotyczy. Tymczasem takie podejście może wiązać się z przykrymi konsekwencjami.

Poniżej kilka słów na temat praw i obowiązków przysługujących świadkom, o których każdy wezwany w tej roli do sądu powinien pamiętać.

1. DLACZEGO ZOSTAŁEM WEZWANY NA ŚWIADKA?

Ponieważ strony lub jedna z nich w toku procesu powołała się na dowód z zeznań świadków. Strony obowiązane są wskazać świadków oraz ich adresy, tak by wezwanie ich do sądu było możliwe. Skoro otrzymałeś wezwanie z sądu na świadka, to Twoje zeznania są dla stron sporu (i sądu, który dopuścił taki dowód) istotne i mogą przyczynić się do wyjaśnienia sprawy.

“Sąd wzywa Pana/Panią w charakterze świadka w sprawie ….”

Otrzymując korespondencję z sądu należy dokładnie przeczytać treść wezwania. Pomimo lakonicznej zazwyczaj treści pisma, z pewnością znajdzie się w niej informacja, w jakiej sprawie będziemy zeznawać jako świadek. Pomocna może okazać się tzw. sygnatura sprawy. Numer taki powinien być umieszczony w treści wezwania. Po sygnaturze sprawy może z łatwością dowiedzieć się (dzwoniąc telefonicznie do sądu i powołując się na tę sygnaturę), czego dokładnie sprawa dotyczy.

WAŻNE! Często zdarza się, że w odpowiedzi na wezwanie świadkowie przychodzą składać zeznania nie wiedząc nawet, czego dotyczy spór. W takich sytuacjach świadkowi wystarczy zeznać, że nie zna sprawy lub stron, albo nie pamięta okoliczności, których stwierdzenia domaga się strona powołująca Cię na świadka.

2. CZY MUSZĘ STAWIĆ SIĘ W SĄDZIE?

Osoba wezwana przez sąd w charakterze świadka ma obowiązek stawienia się na wezwanie. Za nieusprawiedliwione niestawiennictwo grozi bowiem skazanie przez sąd na grzywnę, a w razie ponownego niestawiennictwa sąd tę grzywnę ponawia. Ponadto sąd może zarządzić przymusowe sprowadzenie świadka. Z całą stanowczością nie należy więc lekceważyć wezwania z sądu.

Co jeżeli wyznaczony termin na składanie zeznań mi nie pasuje?

W przypadku, gdy termin wyznaczony przez sąd koliduje z pracą, czy innymi obowiązkami, należy powiadomić o tej okoliczności sąd usprawiedliwiając nieobecność. W tym celu najlepiej wysłać do sądu pisemne usprawiedliwienie z dowodem niemożności stawiennictwa, np.  bilet lotniczy. Jeżeli nie możesz stawić się z powodu choroby, koniecznym jest dostarczenie zwolnienia lekarskiego, przy czym należy pamiętać, że takie zwolnienie powinno pochodzić od lekarza – biegłego, uprawionego do wystawiania tego typu zaświadczeń (z listy biegłych lekarzy dostępnej na stronie internetowej sądu).

sąd nałożył na mnie grzywnę, a Nie mogłem się pojawić w sądzie przyczyn od siebie niezależnych – czy nadal muszę zapłacić karę?

Będąc świadkiem można uchylić się od kary grzywny, jeżeli niestawiennictwo zostanie należycie usprawiedliwione. Czynności należy dopełnić  w ciągu tygodnia od daty doręczenia postanowienia skazującego na grzywnę lub na najbliższej rozprawie, na którą ponownie wezwano świadka.

3. CZY JAKO ŚWIADEK MOGĘ ODMÓWIĆ SKŁADANIA ZEZNAŃ?

Odmówić zeznań w charakterze świadka mogą tylko określone osoby. Są to: małżonkowie  stron, ich wstępni, zstępni, rodzeństwo oraz powinowaci w tej samej linii lub stopniu, jak również osoby  pozostające ze stronami w stosunku przysposobienia.
Warto pamiętać, że prawo odmowy zeznań trwa również po ustaniu małżeństwa lub rozwiązaniu stosunku przysposobienia. Jednakże odmowa zeznań nie jest dopuszczalna w sprawach o prawa stanu, z wyjątkiem spraw o rozwód.

ODMOWA ZEZNAŃ, A ODMOWA ODPOWIEDZI NA PYTANIE

Od prawa odmowy zeznań należy odróżnić odmowę odpowiedzi na pytanie. Świadek może odmówić odpowiedzi na zadane mu pytanie, jeżeli zeznanie mogłoby narazić jego lub jego bliskich, na odpowiedzialność karną, hańbę lub dotkliwą i bezpośrednią szkodę majątkową albo jeżeli zeznanie miałoby być połączone z pogwałceniem istotnej tajemnicy zawodowej.
WAŻNE! Przed przesłuchaniem sąd uprzedza o prawie odmowy zeznań i odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań. Pominięcie przez sąd pouczenia uchyla karalność fałszywych zeznań oraz powoduje, że świadek, który już złożył zeznania, może nadal skorzystać z prawa odmowy ich złożenia.

GRZYWNA ZA ODMOWĘ ZEZNAŃ LUB ZŁOŻENIA PRZYRZECZENIA

Za nieuzasadnioną odmowę zeznań lub przyrzeczenia sąd, po wysłuchaniu obecnych stron co do zasadności odmowy, skaże świadka na grzywnę. Ponadto, niezależnie od powyższej grzywny, sąd może nakazać aresztowanie świadka na czas nieprzekraczający tygodnia. Sąd uchyli areszt, jeżeli świadek złoży zeznanie lub przyrzeczenie albo jeżeli sprawę ukończono w instancji, w której dowód z tego świadka został dopuszczony.

4. CZY OTRZYMAM ZWROT PIENIĘDZY W ZWIĄZKU ZE STAWIENNICTWEM W SĄDZIE?

Świadek ma prawo żądać zwrotu wydatków koniecznych, związanych ze stawiennictwem do sądu (kosztów podróży, noclegu), a ponadto wynagrodzenia za utratę zarobku. Zazwyczaj sąd poucza świadka o przysługującym mu prawie po jego przesłuchaniu.

WAŻNE! Świadek zobowiązany jest złożyć wniosek o zwrot poniesionych kosztów i utraconych zarobków, który stanowi warunek konieczny przyznania tych kwot przez sąd. Brak wniosku uniemożliwia zasądzenie ich z urzędu. Wniosek należy złożyć na piśmie lub ustnie do protokołu rozprawy. Termin na złożenie wniosku wynosi 3 dni od dnia przesłuchania.

 

Pierwsza wizyta w sądzie – poradnik

Jak przygotować się do pierwszej wizyty w sądzie i o czym należy pamiętać?

Pierwsza wizyta w sądzie – poradnik

Pierwsza wizyta w sądzie dla wielu osób może okazać się stresująca. Z reguły obawy wywołuje już sama myśl o tym, jak wypadnie się w trakcie przesłuchania przed sądem. Panikę wywołują również inne kwestie, np. organizacyjne.

Jak przygotować się do pierwszej w życiu rozprawy? Poniżej przedstawiamy nasz krótki poradnik, który pozwoli oswoić się z wizytą w sądzie i uniknąć podstawowych błędów 🙂

1. DOKŁADNIE PRZECZYTAJ TREŚĆ WEZWANIA DO STAWIENNICTWA W SĄDZIE

Pierwszym krokiem jest analiza pisma, jakie przyszło do nas z sądu. Jego treść powinna zawierać datę i godzinę stawiennictwa oraz miejsce – ulicę, przy której znajduje się sąd, jego wydział, numer sali rozpraw.

UWAGA: Sądy dzielą się na wydziały, które nie zawsze znajdują się w tym samym budynku! Czasami dany wydział może mieścić się w zupełnie innym miejscu, niż główna siedziba sądu. Jeżeli w treści wezwania nie wskazano wyraźnie miejsca przesłuchania, należy upewnić się na stronie internetowej danego sądu, gdzie znajduje się poszukiwany przez nas wydział.

2. W DNIU ROZPRAWY – DOJAZD, UBIÓR, DOkumenty

Należy mieć na uwadze, że rozprawa może ulec sporemu opóźnieniu, bądź zostać odwołana. Najlepiej zadzwonić tego samego dnia do wydziału danego sądu z pytaniem, czy rozprawa odbędzie się zgodnie z planem.

Wskazane jest, aby do sądu udać się ze sporym zapasem czasu. Korki na drodze, poszukiwanie parkingu przed sądem, dezorientacja na terenie budynku sądu spowodują, że spóźnimy się na rozprawę, co sparaliżuje pracę sędziego i z pewnością przysporzy nam dodatkowych nerwów.

Podchodząc pod salę rozpraw należy sprawdzić, czy na elektronicznym wyświetlaczu informacji z harmonogramem wokandy (bądź wywieszonej kartce papieru) znajduje się numer (sygnatura podana w wezwaniu na rozprawę) naszej sprawy oraz czy godzina wezwania jest zgodna z treścią wezwania. Możliwa jest sytuacja, że miejsce i godzina uległy zmianie. Jeżeli nie widnieje żadna informacja lub potrzebujesz pomocy (uważasz, że coś się nie zgadza) – udaj się do biura obsługi interesanta, w którym udzielą CI wszelkich informacji o stanie sprawy i terminie rozprawy.

Wbrew pozorom istotną kwestią jest również ubiór. Należy przyjść ubranym schludnie, najlepiej elegancko, ale nie wyzywająco. Niejednokrotnie zdarza się, że sędzia prowadzący rozprawę może oceniać, czy szanujemy powagę sądu przez pryzmat naszego wyglądu.

WAŻNE! Do sądu koniecznie zabierz ze sobą dowód osobisty – sąd legitymuje każdą wezwaną osobę na podstawie dokumentu tożsamości jeszcze przed złożeniem zeznań lub wyjaśnień.

3. JAK SIĘ ZACHOWAĆ W TRAKCIE ROZPRAWY?

Kwestia tego, jak zachować się w trakcie rozprawy jest niezwykle istotna i może wpłynąć na jej czas trwania, czy ogólną atmosferę.

Po wywołaniu rozprawy i wejściu na salę może okazać się problematycznym gdzie należy się dalej udać. Na sali rozpraw po lewej i prawej stronie patrząc w stronę sędziego powinny znajdować się miejsca siedzące (ławy, stoliki). Na lewo należy udać się, jeżeli jesteśmy powodem (wnioskodawcą) w sprawie cywilnej lub pokrzywdzonym (oskarżycielem) w sprawie karnej. Na prawo (a patrząc “oczami” sędziego po jego lewej stronie) należy usiąść, jeżeli jesteśmy pozwanym (uczestnikiem) w sprawie cywilnej lub oskarżonym w sprawie karnej. Jeżeli zostaliśmy wezwani do sądu w charakterze świadka, nasze miejsce znajduje się tam, gdzie publiczność ( zazwyczaj jest to ława/krzesło na wprost sędziego). Jeżeli występujemy z profesjonalnym pełnomocnikiem, po prostu podążamy za nim, wówczas nie musimy się martwić o to, gdzie należy usiąść.

Kilka uwag należy poświęcić temu, jak zwracać się do sądu. Pamiętaj, że zawsze należy mówić “Wysoki Sądzie”. Wbrew pozorom jest to bardzo istotne, ponieważ niejednokrotnie można spotkać się z sytuacją, kiedy dany sędzia wprost upomina przesłuchiwanego o tym, jak należy się do niego zwracać. Nie może również umknąć uwadze to, że należy patrzeć w stronę sądu w trakcie składania zeznań lub wyjaśnień, nawet, jeżeli pytanie pochodzi od pozostałych osób obecnych na sali (np. adwokata). Należy mówić głośno, wyraźnie i zdecydowanie. Każda wypowiedź spisywana jest w formie protokołu, a niejednokrotnie również nagrywana.

Pamiętaj, że nie wolno przerywać sędziemu, ani osobom, które zadają pytania, składają zeznania lub wyjaśnienia. Poczekaj, aż sąd udzieli Ci głosu.

UWAGA! Nie wolno składać fałszywych zeznań. Jest to przestępstwo, zagrożone karą nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Sędzia z uwagi na swoje doświadczenie jest w stanie w łatwy sposób wyłapać, czy osoba przesłuchiwana nagina fakty. 

4. POMOC ADWOKATA

Jeżeli czujesz, że nie jesteś w stanie przezwyciężyć stresu związanego z wizytą w sądzie, bądź wolisz zapewnić sobie wsparcie w trakcie rozprawy, warto sięgnąć po pomoc profesjonalnego pełnomocnika i wybrać się do sądu razem z adwokatem, który udzieli Ci niezbędnych wskazówek  🙂

 

Dobrowolne poddanie się karze – czy warto?

Dobrowolne poddanie się karze to jedna z form tzw. konsensualnego zakończenia sprawy karnej i w praktyce przybiera formę wniosku oskarżonego o skazanie bez przeprowadzenia postępowania dowodowego.

Możliwość dobrowolnego poddania się karze cieszy się niesłabnącą popularnością w postępowaniach karnych, co wynika przede wszystkim z następujących okoliczności:

  • jest to sposób na szybkie zakończenie sprawy karnej;
  • nie ma potrzeby przeprowadzania rozprawy i postępowania dowodowego, które nieraz bywa czasochłonne;
  • istnieje możliwość ustalenia względnie niskiego wymiaru kary, który nie ulegnie zmianie po jego zatwierdzeniu przez sąd;
  • instytucja pozwala nieraz na uniknięcie ryzyka skazania na karę dużo wyższą, niż ustaloną w ramach dobrowolnego poddania się karze;
  • dobrowolne poddanie się karze pozwala na zaoszczędzenie czasu, przede wszystkim związanego z uczestniczeniem  w rozprawach, jak i wyeliminowanie stresu związanego z niepewnością co do ostatecznego zakończenia sprawy, analizą dowodów, przesłuchiwaniem świadków.

Dobrowolne poddanie się karze nie może jednakże opierać się wyłącznie na samych pozytywnych rozwiązaniach dla zainteresowanego. Negatywów tej instytucji jest co prawda mniej, niż jej aspektów pozytywnych, ale należy pamiętać, że dobrowolne poddanie się karze wiąże się z również z takimi okolicznościami, jak:

  • ustaleniem z góry wymiaru kary, co oznacza, że mamy do czynienia od razu z ukaraniem sprawcy, czyli przyjęciem, że dana osoba popełniła przestępstwo;
  • w praktyce dobrowolne poddanie się karze oznacza przyznanie się do winy, w większości spraw jest to warunek konieczny zakończenia postępowania w ten sposób;
  • świadomą rezygnacją z perspektywy uniewinnienia wyrokiem od zarzucanego mu czynu;
  • konsultowaniem wymiaru kary “na szybko” i nieraz bez głębszego zastanowienia, co może okazać się w wielu przypadkach mniej korzystne dla zainteresowanego, niż skazanie po przeprowadzeniu rozprawy.

Każdy przypadek jest indywidualny, dlatego warto przed podjęciem ostatecznej decyzji skonsultować z adwokatem wszelkie możliwe za i przeciw dobrowolnego poddania się karze. Nieraz decyzja podjęta w pośpiechu i bez głębszej, fachowej analizy może okazać się zgubna i wyrządzić więcej szkód, niż pożytku.

Nasza Kancelaria pomoże w podjęciu właściwej decyzji. Zapraszamy do kontaktu.

Sąd Nawyższy o majątkowych stosunkach małżeńskich – najnowsze orzeczenie

rzecz nabyta w trakcie trwania małżeństwa, w którym obowiązuje reżim ustawowej wspólności majątkowej, w części ze środków pochodzących z majątku odrębnego jednego z małżonków a  w części z ich majątku wspólnego – najnowsze orzeczenie sądu najwyższego (III CZP 45/18)

W dniu 19 października 2018 roku Sądu Najwyższy do sygn. akt III CZP 45/18 rozstrzygnął następujące zagadnienie prawne na temat majątkowych stosunkach małżeńskich:
Czy rzecz nabyta w trakcie trwania małżeństwa, w którym obowiązuje reżim ustawowej wspólności majątkowej, w części ze środków pochodzących z majątku odrębnego jednego z małżonków a  w części z ich majątku wspólnego wchodzi w całości do majatku wspólnego, czy też wchodzi do tego z majątków, z którego pochodzi większa część środków na nabycie rzeczy, czy też wchodzi do majątku odrębnego jednego z małżonków i jednocześnie do ich majątku wspólnego w udziałach odpowiadających stosunkowi środków przeznaczonych z tych majątków na nabycie rzeczy?​

 

W Uchwale w składzie 3 sędziów Sąd Najwyższy odpowiedział następująco:

 

Rzecz nabyta w trakcie trwania małżeństwa, w którym obowiązuje ustawowa wspólność majątkowa, w części ze środków pochodzących z majątku osobistego jednego z małżonków, a w części z ich majątku wspólnego, wchodzi do majątku osobistego małżonka i do majątku wspólnego małżonków w udziałach odpowiadających stosunkowi środków przeznaczonych z tych majątków na jej nabycie, chyba że świadczenie z majątku osobistego lub majątku wspólnego przekazane na nabycie rzeczy miało charakter nakładu, odpowiednio, na majątek wspólny lub osobisty.

majątkowE stosunkI małżeńskiE – ROZSTRZYGNIĘCIE SN I WYBÓR JEDNEJ Z 3 KONCEPCJI

Tym samym SN rozstrzygnął od dawna istniejącą wątpliwość co do przynależności nabytej rzeczy zakupionej ze środków z majątku zarówno osobistego, jak i wspólnego. SN przyjął jedną z trzech koncepcji wypracowanych w tym temacie na przestrzeni lat zarówno przez doktrynę, jak i judykaturę, a zaprezentowanych we wniosku o rozstrzygnięcie w/w zagadnienia Sądowi Najwyższemu. Koncepcje te były następujące (cytując treść wniosku):

    1. “Zgodnie z pierwszą, rzecz nabyta przez jednego z małżonków w czasie trwania
      małżeństwa w części ze środków z majątku osobistego a w części z majątku wspólnego
      zawsze stanowi majątek wspólny, bez względu na wartość zaangażowanych środków z
      tych majątków”;
    2. “Wedle drugiej koncepcji, nabyty przedmiot należy w odpowiedniej ułamkowej
      części do majątku osobistego oraz do majątku wspólnego, proporcjonalnie do wartości
      użytych dla jego nabycia środków pochodzących z obu majątków”;
    3. “Po trzecie, o zaliczeniu nabywanego przedmiotu do majątku wspólnego albo
      osobistego powinno decydować porównanie wielkości środków użytych z każdego z tych 
      majątków. W konsekwencji, nabyty przedmiot przynależy do tego z majątków, z którego
      pochodzi większa część środków. Jeżeli środki z drugiego majątku są nieznaczne,
      stanowią nakład rozliczany zgodnie z art. 45 k.r.o. Dopiero gdy to kryterium nie może
      znaleźć zastosowania ze względu na brak daleko idącej różnicy między zaangażowanymi
      środkami, to – w braku odmiennej woli małżonków – nabyty przedmiot wchodzi do
      każdego z majątków w częściach ułamkowych, proporcjonalnie do wysokości
      zaangażowanych środków”.

Pełna treść wniosku o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego można znaleźć na stronie Sądu Najwyższego pod adresem:

http://www.sn.pl/orzecznictwo/SitePages/Najnowsze_orzeczenia.aspx?ItemSID=1113-16544171-be1b-4089-b74b-413997467af2&ListName=Zagadnienia_prawne

majątkowE stosunkI małżeńskiE – WNIOSEK SĄDU OKRĘGOWEGO

Co ciekawe, Sąd Okręgowy w P. będący autorem wniosku opowiedział się – w przeciwieństwie do stanowiska SN – za pierwszą z koncepcji. Sąd ten podkreślił m. in.:  “jasność i prostotę zasady przynależności poszczególnych składników majątkowych do określonych majątków małżonków (wspólnego lub osobistych), a także wykluczenie powstawania „hybrydalnych” konstrukcji wspólności praw nabywanych częściowo ze środków z majątku wspólnego i osobistego. Przyjęcie tego właśnie rozwiązania daje zatem znacznie większe bezpieczeństwo w obrocie i w stosunkach między małżonkami, upraszcza bowiem zarządzanie majątkiem wspólnym, a także uwzględnia funkcję tego majątku. Interpretacja wyłączająca zastosowanie w takim przypadku surogacji odpowiada postulatowi wykładni systemowej nakazującemu ścisłą interpretację przepisów przewidujących wyjątki od regulacji zawartej w innych unormowaniach; przepisy art. 33 pkt 2-10 przewidują właśnie wyjątki od formuły przyjętej w art. 31 § 1 zd. 1 k.r.o. “.

Na uzasadnienie uchwały będzie trzeba jeszcze poczekać. Na chwilę obecną na stronie Sądu Najwyższego można znaleźć krótki fragment przyszłego uzasadnienia, zgodnie z którym: “zawarcie związku małżeńskiego i przyjęcie wspólności majątkowej tworzy pewną relację między małżonkami, ale nie odbiera im samodzielności i możliwości wchodzenia w relacje cywilnoprawne z innymi osobami. Ma to znaczenie tym bardziej dla wierzycieli małżonków w sytuacji, gdy ustawodawca nowelizacją kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (ustawa z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. z 200 4 r. Nr 162, poz. 1691) zniósł regułę odpowiedzialności co do zasady majątkiem wspólnym za zobowiązania zaciągnięte przez  jednego małżonka, a przyjął, że majątek wspólny odpowiada za zobowiązania zaciągnięte wspólnie i zobowiązania zaciągnięte za zgodą”.

 

Czerwona podeszwa jako zastrzeżony znak towarowy

CZERWONA PODESZWA MOŻE BYĆ ZNAKIEM TOWAROWYM?

CHRISTIAN LOUBOUTIN I JEGO SŁYNNE SZPILKI Z CZERWONĄ PODESZWĄ

Buty na obcasie z czerwoną podeszwą to znak rozpoznawczy francuskiego projektanta Christiana Louboutina. W 2010 roku paryski artysta zgłosił czerwony kolor swoich szpilek w Urzędzie Własności Intelektualnej Państw Beneluksu jako zastrzeżony znak towarowy. Zarejestrowanie koloru czerwonego podeszwy umocniło pozycję Louboutina na rynku jako monopolisty tego typu obuwia.

SPÓR O CZERWONĄ PODESZWĘ I WYROK TRYBUNAŁU SPRAWIEDLIWOŚCI

Mimo zastrzeżonego prawa do czerwonej podeszwy, dwa lata później holenderska spółka obuwnicza Van Haren wypuściła na rynek niemal identyczny fason obuwia z podeszwą w kolorze czerwieni. Christian Louboutin wytoczył proces przeciwko konkurentowi.

Mimo częściowo korzystnego rozstrzygnięcia dla projektanta, pozwana spółka wniosła sprzeciw i podniosła, że czerwona podeszwa to znak towarowy, który umiejscowiony na podbiciu buta tworzy powierzchnię w jego kształcie, a to zaś  zwiększa wartość tych butów, co jest przesłanką do unieważnienia prawa do zarejestrowanego znaku towarowego. Dyrektywa 2008/95/WE w art. 3 ust. 1 lit. e) ppkt (iii) wskazuje bowiem, że nie rejestruje się lub unieważnia rejestracje „oznaczeń, które składają się wyłącznie z kształtu zwiększającego znacznie wartość towaru”.

Spór sądowy dotyczący prawa do zastrzeżonego znaku towarowego powędrował na wokandę Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który zmierzył się z pytaniem: “czy pojęcie »kształtu« w rozumieniu art. 3 ust. 1 lit. e) ppkt (iii) dyrektywy [2008/95] jest ograniczone do trójwymiarowych cech towaru, takich jak (przedstawione trójwymiarowo) kontury, rozmiar i objętość towaru, czy też przepis ten dotyczy także innych (niż trójwymiarowe) cech towaru, takich jak kolor?”

ROZSTRZYGNIĘCIE TRYBUNAŁU SPRAWIEDLIWOŚCI w sprawie louboutina

W wyroku z dnia 12 czerwca 2018 r. do sygn. C-163/16 Trybunał wskazał, że: “artykuł 3 ust. 1 lit. e) ppkt (iii) dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że oznaczenie przedstawiające kolor naniesiony na podeszwę buta na wysokim obcasie, takie jak rozpatrywane w postępowaniu głównym, nie składa się wyłącznie z „kształtu” w rozumieniu tego przepisu”.

Co więcej: “o ile jest prawdą, że kształt towaru lub części towaru odgrywa rolę przy wyodrębnieniu koloru w przestrzeni, o tyle nie można jednak stwierdzić, że oznaczenie jest tworzone przez ten kształt, gdy zgłoszenie znaku towarowego ma na celu ochronę nie tyle tego kształtu, ile jedynie zastosowania danego koloru w szczególnym umiejscowieniu na towarze”.

Zdaniem Trybunału: “oznaczenie czerwonej podeszwy obuwia na wysokim obcasie Christiana Louboutin nie może zostać uznane za tworzone „wyłącznie” przez kształt, gdyż głównym przedmiotem tego oznaczenia jest kolor sprecyzowany za pomocą uznanego na poziomie międzynarodowym kodu identyfikacyjnego”.

Tym samym art. 3 dyrektywy nie znajdzie zastosowania, a czerwona podeszwa szpilek Louboutina pozostaje zastrzeżonym znakiem towarowym, podlegającym ochronie.

 

Umowa spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

umowa spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

umowa spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

umowa spółki z ograniczoną odpowiedzialnością – najczęściej wybierana forma działalności

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jest jedną z najbardziej popularnych form prowadzenia działalności. Wynika to z faktu, iż po pierwsze – może być założona w każdym celu prawnie dopuszczalnym, a więc nie tylko gospodarczym (jak w przypadku spółek osobowych), ale np. charytatywnym. Po drugie – przepisy kodeksu spółek handlowych nie narzucają minimalnej, ani maksymalnej liczby wspólników w spółce (wspólnikami mogą być zarówno osoby fizyczne, jak i prawne), po trzecie – do założenia spółki potrzebny jest kapitał w wysokości względnie niskiej – 5 tysięcy złotych, po czwarte zaś – jak do pewnego stopnia sugeruje sama nazwa spółki – wspólnicy nie odpowiadają za zobowiązania spółki. Ten ostatni aspekt wynika z jej kapitałowego charakteru, który oznacza, że spółka z ograniczoną odpowiedzialnością stanowi osobny od wspólników byt prawny, posiadający odrębny od wspólników majątek (kapitał zakładowy), a odpowiedzialność za zobowiązania bez ograniczeń ponosi sama spółka.

umowa spółki  – kluczowy element powstania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Aby mówić o spółce z ograniczoną odpowiedzialnością muszą zostać spełnione określone przesłanki. Pierwszą i najważniejszą z nich jest zawarcie umowy spółki.

WAŻNE!  Z chwilą zawarcia umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością dochodzi do powstania tzw. spółki w organizacji (zob. art. 161 § 1 k.s.h.). Praktyczna różnica między spółką w organizacji, a spółką z ograniczoną odpowiedzialnością polega na tym, że za zobowiązania tej pierwszej odpowiadają solidarnie spółka i osoby, które działały w jej imieniu, a z nimi nadto wspólnicy tej spółki do wartości niewniesionego wkładu na pokrycie objętych udziałów (zob. art. 13  § 1 i 2 k.s.h.). Spółka w organizacji staje się spółką swojego typu dopiero po jej wpisie do rejestru.

Kolejnymi krokami do powstania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością są w związku z powyższym ponadto: wniesienie przez wspólników wkładów na pokrycie całego kapitału zakładowego, powołanie zarządu i wreszcie – wspomniany wpis do rejestru, który przesądza definitywnie o powstaniu spółki.

co powinna zawierać umowa spółki z ograniczoną odpowiedzialnością?

Obligatoryjne elementy umowy znajdziemy w art. 157 § 1 k.s.h.:

  • firmę i siedzibę spółki,
  • przedmiot działalności spółki,
  • wysokość kapitału zakładowego, 
  • czy wspólnik może mieć więcej niż jeden udział, 
  • liczbę i wartość nominalną udziałów objętych przez poszczególnych wspólników oraz
  • czas trwania spółki, jeżeli jest oznaczony.

 Co bardzo istotne, zgodnie z § 2 przepisu umowa spółki z ograniczoną odpowiedzialnością powinna być zawarta w formie aktu notarialnego. W przeciwnym razie umowa jest nieważna. Jedynym wyjątkiem od tej powyższego jest sytuacja, gdy  spółka zakładana jest przez Internet – umowa sporządzana jest zgodnie ze wzorcem umowy dostępnym w systemie teleinformatycznym za pośrednictwem strony Ministerstwa Sprawiedliwości i nie wymaga obecności notariusza.

UMOWA SPÓŁKI Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ – jak powinna brzmieć TREŚĆ poszczególnych zapisów umownych?

1. firma i siedziba spółki

Przykład: “Spółka prowadzi działalność pod firmą ABC spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Siedzibą spółki jest Kraków”.

Uwagi:

  • Firma spółki może być dobrana dowolnie (zob. art. 160 § 1 k.s.h.) i obejmuje: nazwę (rdzeń) identyfikującą spółkę oraz dodatek wskazujący na formę organizacyjno – prawną;
  • Zgodnie z art. art. 160 § 2 k.s.h. dopuszczalne jest używanie w obrocie skrótu “spółka z o.o.” lub “sp. z o.o.”;
  • Siedzibą spółki jest określona miejscowość. Określenie siedziby spółki decyduje przede wszystkim o właściwości miejscowej sądu rejestrowego, ale ma również znaczenie przy określeniu sądu właściwego dla rozstrzygania sporów ze stosunku spółki.

2. przedmiot działalności spółki

Przykład: “Przedmiotem działalności spółki, stosownie do kategorii zawartych w Polskiej Klasyfikacji Działalności, jest produkcja papieru i tektury (17.12.Z PKD)”

Uwagi:

  • Przedmiot działalności spółki to przede wszystkim informacja dla uczestników rynku czym zajmuje się spółka;
  • Przy określeniu przedmiotu działalności spółki najłatwiej jest posłużyć się numerami z Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD), która  spełnia funkcję porządkującą rodzaje działalności gospodarczej w Polsce poprzez przyporządkowanie do poszczególnych rodzajów działalności określonych kodów;
  • Kody PKD można znaleźć pod linkiem: https://www.biznes.gov.pl/tabela-pkd
  • Posługiwania się numerami PKD nie wynika z przepisów kodeksu spółek handlowych, a sam przedmiot działalności może być ujęty w postaci słownego opisu prowadzonej działalności, jednakże wskazanie w treści umowy numerów PKD ułatwia potem procedurę rejestracyjną.

3. wysokość kapitału zakładowego i ilość udziałów wspólnika

Jak wspomniano na początku wpisu, spółka kapitałowa posiada majątek odrębny od jej wspólników. Majątek ten – inaczej kapitał zakładowy, musi zostać przez wspólników wniesiony do spółki, a jego minimalna wysokość wynosi pięć tysięcy złotych.

Przykład: “Kapitał zakłady spółki wynosi: 5.000,00 złotych i dzieli się na 100 udziałów, z których każdy ma wartość nominalna 50. Udziały w spółce są równe i niepodzielne. Każdy wspólnik może posiadać więcej, niż jeden udział”.

Uwagi:

  • Kodeks spółek handlowych przewiduje minimalną wartość kapitału zakładowego, nie wskazuje natomiast jego maksymalnej wysokości;
  • Warto, aby umowa spółki opisywała strukturę kapitału zakładowego poprzez wskazanie na ile udziałów się dzieli i czy są one o równej, czy nierównej wartości;
  • zgodnie z kodeksem spółek handlowych wartość nominalna udziału nie może być niższa, niż 50 złotych (zob. art 154 § 2 k.s.h.);
  • udział to nic innego, jak pewien ułamek kapitału zakładowego przypadający na wspólnika obejmowany za wniesione przez niego wkłady w postaci pieniądza lub niepieniężnej (aportu);
  • ilość i wartość udziałów na wpływ na prawa i obowiązki wspólnika w spółce (prawo do zysku, prawo głosu, pierwszeństwo nabycia udziałów).

4. liczba i wartość nominalna udziałów objętych przez poszczególnych wspólników

Przykład: “Jan Kowalski obejmuje 20 udziałów po 50 zł każdy, o łącznej wartości 1000 zł i pokrywa je wkładem pieniężnym. Jan Nowak obejmuje 80 udziałów po 50 zł każdy, o łącznej wartości 4000 zł i pokrywa je aportem w postaci samochodu osobowego marku Fiat o wartości 4000 zł”.

Uwagi:

W podanym przykładzie jest dwóch wspólników, którzy razem wnoszą wkłady na pokrycie kapitału zakładowego w wysokości 5000 zł. Kapitał dzieli się na 100 udziałów, po 50 zł każdy. Jan Nowak jest wspólnikiem dominującym, ponieważ zaangażowanie kapitałowe w spółce jest większe – posiada on bowiem więcej udziałów. Jego wkład ma charakter niepieniężny – tytułem wkładu wnosi do spółki rzecz ruchomą – samochód (zob. art. 158 § 1 k.s.h.).

5. czas trwania spółki, jeżeli jest oznaczony

Przykład: “Umowa spółki zawarta jest na czas oznaczony, tj. do dnia 10 maja 2025 roku”

Uwagi:

W przypadku zawarcia umowy na czas określony należy wskazać konkretną datę, do której umowa spółki będzie obowiązywać lub określić zdarzenie, którego wystąpienie spowoduje rozwiązanie spółki.

***

Powyższe stanowi obligatoryjne, minimalne wymogi, których spełnienie decyduje o ważności umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Umowa zawierająca wyłącznie powyższe postanowienia jest jednak zbyt uboga i niewystarczająca dla zabezpieczenia prawidłowego funkcjonowania spółki. W trakcie funkcjonowania spółki mogą wystąpić różnorakie zdarzenia, na które spółka musi być przygotowana pod kątem odpowiednich zapisów umownych.

Z reguły umowy spółek zawierają dodatkowe (fakultatywne) elementy, jak np. powołanie organu spółki – zarządu (którego członkowie powołani są do kluczowej dla funkcjonowania spółki  – jej reprezentacji i zaciągania zobowiązań), ale również uregulowanie praw i obowiązków wspólników, możliwość zbycia udziałów, czy też podwyższenia kapitału zakładowego.

Nasza Kancelaria oferuje pomoc prawną przy prawidłowym i wyczerpującym sporządzaniu umów spółek handlowych oraz rejestracji spółek w Krajowym Rejestrze Sądowym, jak również oferuje stałą obsługę tych podmiotów. W przypadku zainteresowania usługą prawną zapraszamy do kontaktu 🙂

Życzenia wielkanocne “z jajem”

życzenia wielkanocne

Z okazji Wielkanocy życzymy czytelnikom spokojnych, rodzinnych, pełnych radości i odpoczynku świąt oraz mokrego dyngusa!

A na blogu w ramach świątecznej rozrywki przytaczamy fragment orzeczenia autorstwa sędziego Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim Tomasza Ignaczaka, znanego z pisania poetyckich uzasadnień do wyroków karnych 🙂

“Oczywiście czytelnik tego uzasadnienia może zadać w tym miejscu pytanie, co miał Sąd Rejonowy w takiej patowej sytuacji zrobić? Zdaniem Sądu Okręgowego sytuacja wcale nie była „patowa”, choć niewątpliwie bardzo trudna ( trzymając się ten nomenklatury, był to już szach, ale jeszcze nie mat). Były co najmniej cztery rozwiązania tej sytuacji, z których co najmniej trzy musiały być znane Sądowi Rejonowemu, gdyż znajdują się w aktach sprawy. Dwa z nich zaproponował pełnomocnik ds. ochrony informacji niejawnych, trzecie zaproponował obrońca, czwarte nasunęło się Sądowi Okręgowemu samo (zwłaszcza w kontekście rozbrajającej szczerości i bezradności prokuratora, który na rozprawie wprost stwierdził, że „nie ma pomysłu na odtworzenie tego materiału)”.

Całość orzeczenia dostępna pod linkiem:

http://orzeczenia.piotrkow-tryb.so.gov.pl/content/$N/152515000002006_IV_Ka_000591_2014_Uz_2014-11-28_001